Janusz Cedro - człowiek, który zamienia dźwięki w opowieść o życiu i miłości
Są ludzie, których poznaje się przez pryzmat ich osiągnięć. Są też tacy, których najlepiej poznaje się, słuchając historii ich życia. Taką właśnie historię opowiedział podczas niedawnego spotkania z Jarosławem Jagielskim - Wójtem Gminy Czernica.
Janusz Cedro, mieszkaniec Gajkowa, kompozytor, autor tekstów, aranżer, reżyser, manager i producent muzyczny.
To opowieść o człowieku, który w 1977 roku jako absolwent Liceum zamiast wybierać między sportem, a muzyką, postanowił połączyć oba światy. O mężczyźnie, który od kilkudziesięciu lat zachwyca publiczność swoją twórczością, a jednocześnie największą dumę odnajduje w rodzinie. I wreszcie o człowieku, który nie wstydzi się mówić o swojej miłości do Gminy Czernica, w której znalazł swój azyl i rodzinne szczęście.
Od szkolnego chóru w Kielcach do Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
Historia Janusza Cedro zaczyna się w Kielcach. To właśnie tam dorastał i już jako uczeń szkoły podstawowej odkrył, że muzyka daje mu ogromną radość. Śpiewał w szkolnym chórze, występował podczas akademii i uroczystości. Choć wtedy nikt jeszcze nie przypuszczał, że stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów Dolnego Śląska, muzyka już na dobre zadomowiła się w jego sercu. Los zaprowadził go jednak do Wrocławia nie po to, by studiować na Akademii Muzycznej, lecz na Akademii Wychowania Fizycznego. Kielce słynęły wtedy i słyną nadal z piłki ręcznej, którą Janusz Cedro trenował w juniorach - wtedy w Klubie Iska Kielce. Sport był zatem naturalnym wyborem młodego człowieka. Jednak nut nie da się uciszyć.
Na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu połączyły się jego dwie największe pasje - sport i muzyka. A to wszystko dzięki - jak sam mówi - wspaniałemu Rektorowi w tamtych latach - prof. Julianowi Jonkiszowi, który wśród Studentów AWF promował kulturę fizyczną i … kulturę w ogólnym tego słowa znaczeniu. To na uczelni od ponad 40 lat istnieje Zespół Tańca Ludowego „Kalina”. To na wrocławskiej AWF Janusz Cedro założył swój pierwszy zespół - Grupę Poezji Śpiewanej „Ponad Nami”, z którym dotarł w 1981 roku do finału Piosenki Studenckiej w Krakowie.
Od Spirituals Singers Band do własnej muzycznej drogi
Prawdziwa zawodowa droga Janusza Cedro rozpoczęła się, kiedy został wokalistą, frontmanem i managerem słynnego wrocławskiego zespołu Spirituals Singers Band, który powstał na wrocławskiej AWF w 1978 roku. To właśnie tam zdobywał doświadczenie sceniczne i rozwijał swój artystyczny warsztat. Z tym zespołem wziął udział w najważniejszych festiwalach jazzowych m.in.: Jazz nad Odrą, Festiwal Złota Tarka, Jazz Jamboree, Sopot Festiwal, Nancy Jazz Pulsation (Francja), Old Traditional Jazz Festival Breda (Holandia) i wiele innych. Ze Spiritualsami ma na koncie ponad dwa tysiące koncertów w Polsce i w Europie, m.in w : Niemczech, ZSRR, NRD, Francji , Holandii, Austrii i we Włoszech. Janusz Cedro nie jest wyjątkiem jako artysta, bo wśród absolwentów AWF, a jednocześnie uznanych artystów w kraju, są m.in.: Maryla Rodowicz (AWF Warszawa), Krzysztof Klenczon (WSWF Gdańsk), Marcin Daniec (AWF Kraków), oraz Zenon Laskowik (AWF Poznań) … a z artystów młodego pokolenia - Kabaret „Ani Mru, Mru” (AWF Kraków).
Po zakończeniu współpracy ze Spiritualsami w 1994 roku rozpoczął własną drogę twórczą. Powstały autorskie projekty „Janusz Cedro live in Concert” oraz „Janusz Cedro and the Band”, w których realizował się jako kompozytor, wokalista, aranżer i producent muzyczny.
Przez kolejne lata występował na wielu scenach w Polsce i Europie, był też z koncertami w USA, łącząc Negro Spiritulas & Gospels, muzykę rozrywkową, jazz i własne kompozycje. Publiczność doceniała go za charakterystyczny głos, muzyczną wrażliwość oraz wyjątkowy kontakt ze słuchaczami.
W 2000 roku pożegnał się ze sceną koncertem w legendarnym Klubie Jazzowym „Rura” we Wrocławiu. Po piętnastu latach powrócił z recitalem „Najpiękniejsze piosenki świata, czyli polskie przeboje muzyki rozrywkowej lat 60. i 70.”, pokazując, że prawdziwa pasja muzyczna nie przemija.
Kolejne lata przyniosły nowe projekty artystyczne. W 2019 roku zainicjował wspólnie z legendą jazzu wrocławskiego Janem Młynarczykiem recital „Pieśni Gospel - Korzenie Jazzu”. Trzeci zainicjowany w 2020 roku projekt muzyczny to „Jazz Standards”, gdzie Janusz Cedro jest wokalistą i towarzyszą mu muzycy jazzowi Janusz Konefał i Marek Waszczyński. Zaś w 2022 roku powstał autorski recital „Uwierz mi” z własną muzyką, gdzie autorami tekstów są Janusz Cedro i wrocławski poeta Michał Kozłowski.
Szczególne miejsce w jego działalności zajmują również projekty „Rozśpiewany Dolny Śląsk”, realizowany we współpracy z Samorządem Województwa Dolnośląskiego i „Rozśpiewany Powiat Wrocławski” – wspólnie z samorządem Powiatu Wrocławskiego, obejmujące koncerty w ponad 90 miejscowościach regionu.
Jego występy od lat spotykają się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności, która docenia nie tylko kunszt artystyczny, ale także autentyczność i emocje obecne w jego muzyce. Każdy jego koncert zamienia się w „Jedno Wielkie Wspólne Śpiewanie” - bo przecież piosenki z „Tamtych Lat” są ponadczasowe, a to są właśnie piosenki młodzieńczych lat Janusza Cedro.
Działalność Janusza Cedro została wielokrotnie doceniona. W 2024 roku otrzymał prestiżową Dolnośląską Nagrodę Kultury Dolnego Śląska „Silesia”, będącą wyrazem uznania dla wieloletniego wkładu w rozwój kultury Dolnego Śląska i promocję regionalnego środowiska artystycznego.
Płyta, która powstała z serca
Najbardziej osobistym projektem okazał się jednak album, nad którym pracował cały 2025 rok - „Uwierz mi”, a którego premiera planowana jest na sierpień 2026 r. To wyjątkowa płyta - nie tylko dlatego, że wszystkie utwory zostały skomponowane przez Janusza Cedro, zaś autorami tekstów oprócz niego jest również wrocławski poeta Michał Kozłowski. Projekt graficzny płyty „Uwierz mi” zaprojektowała również mieszkanka Gminy Czernica Emilia Baczyńska-Majchrzycka z Chrząstawy Wielkiej, z którą Janusz Cedro współpracuje od ponad 3 lat.
Płyta powstawała w domu rodziny Cedro w Gajkowie - bez pośpiechu i komercyjnej presji. W miejscu, które daje spokój, inspirację i poczucie bezpieczeństwa. Płytę nagrywano jesienią 2026 r. w dwóch etapach - w Art Studio we Wrocławiu i w Grimont Studio w Smardzowie (Gmina Siechnice). Do nagrań Janusz Cedro zaprosił znamienitych muzyków wrocławskich (razem w nagraniach wzięło udział 9 osób), których znał jeszcze z dawnego Klubu Jazowego Rura. Piosenki na płycie są w klimatach muzyki rozrywkowej lat 70 - tych, podobnie jak instrumentarium. I tak jak w piosenkach z „tamtych lat” - utwory mają refreny, żeby można je było zanucić …
Najpiękniejszą dedykację na płycie otrzymała osoba, która od ponad trzech dekad jest jego największym wsparciem. Żona Dorota. Bo ta płyta jest również muzycznym listem miłosnym ...
Miłość, która zaczęła się ... od zepsutego samochodu
Niektóre historie miłosne zaczynają się od spojrzenia. Inne od przypadkowego spotkania. Historia Janusza i Doroty rozpoczęła się we wrześniu 1994 roku od … samochodu. Pomoc przy drobnej usterce stała się początkiem znajomości, która połączyła ich na całe życie. Rozmowa, wspólny wieczór i taniec sprawiły, że od tamtej chwili już się nie rozstali. Dziś są małżeństwem od ponad trzydziestu lat i z uśmiechem wspominają tamten pierwszy wieczór, który okazał się początkiem najpiękniejszej wspólnej melodii.
Rodzina - najważniejszy koncert życia
Choć scena była i jest ważną częścią życia Janusza Cedro, to najważniejszą zawsze pozostawała jego rodzina. Wspólnie z żoną Dorotą doczekali się trzech synów. Pierwszy Dominik urodził się w 2002 roku, kiedy jeszcze mieszkali we Wrocławiu. W 2005 roku przeprowadzili się do Gajkowa i tu na świat przyszli kolejni synowie Marcel (2009) i Maksymilian (2010). Cała trójka chodziła do przedszkola w Czernicy, a potem do Szkoły Podstawowej w Kamieńcu Wrocławskim. Dominik już jest inżynierem - ukończył w 2026 roku Politechnikę Wrocławską. Młodszym chłopcom zdecydowanie bliżej do sportu - szczególnie do piłki nożnej. Marcel i Maksymilian w latach 2015 -2023 trenowali w PKS Łany, a od 3 lat - w Ślęzie Wrocław. Jak widać - synowie kontynuują rodzinne tradycje. Marcel jest uczniem II LO we Wrocławiu , zaś Maksymilian ukończył w tym roku Szkołę Podstawową w Kamieńcu i aplikuje do Liceum (jego marzeniem jest IX LO we Wrocławiu).
Gajków - miejsce, do którego zawsze chce się wracać
Ponad dwadzieścia lat temu Janusz i Dorota postanowili zamieszkać w Gajkowie. To tutaj odnaleźli spokój, którego trudno szukać w dużym mieście. Tutaj powstają kolejne muzyczne pomysły i tutaj każdego dnia mogą cieszyć się bliskością natury oraz sąsiedzką życzliwością. Dla Janusza Cedro Gajków nie jest jedynie adresem zamieszkania. To miejsce, które stało się domem. Miejscem, gdzie muzyka brzmi inaczej - ciszej, spokojniej, bardziej prawdziwie. To z Gajkowa Janusz Cedro wyjeżdża z charakterystyczną przyczepą, gdzie jest sprzęt nagłaśniający i oświetleniowy na koncerty, a zagrał już ponad 90 koncertów na Dolnym Śląsku.
Bo najpiekniejsze melodie rodza się tam, gdzier jest dom
Każdy z nas zapisuje swoje życie innymi nutami. Jedni tworzą je pracą, inni pasją, jeszcze inni rodziną. Janusz Cedro połączył wszystkie te dźwięki w jedną niezwykłą kompozycję. Zbudował piękną karierę artystyczną, stworzył kochającą rodzinę, a swoje miejsce na ziemi odnalazł właśnie tutaj - w Gminie Czernica. Może właśnie dlatego z takim przekonaniem mówi i powtarza to również na koncertach na Dolnym Śląsku:
- Nie ma piekniejszego miejsca na ziemi jak Gmina Czernica
I kiedy słucha się historii jego życia, te słowa nabierają szczególnego znaczenia. To refren, którym od lat żyje cała jego rodzina.
A przecież właśnie takie historie tworzą prawdziwą siłę naszej gminy - historie ludzi, którzy osiągają sukcesy, koncertują na wielu scenach, ale sercem zawsze wracają do domu.














