(𝐍𝐢𝐞)𝐳𝐰𝐲𝐤𝐥𝐢 𝐌𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚𝐧́𝐜𝐲 𝐆𝐦𝐢𝐧𝐲 𝐂𝐳𝐞𝐫𝐧𝐢𝐜𝐚
𝐙𝐛𝐢𝐠𝐧𝐢𝐞𝐰 𝐖𝐨𝐥𝐟𝐢𝐧𝐠𝐞𝐫 - 𝐂𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐤𝐬𝐳𝐭𝐚ł𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐨 𝐛𝐨𝐢𝐬𝐤𝐨
Są ludzie, którzy nie potrzebują wielkich słów ani reflektorów. Wystarczy piłka, kawałek boiska i ludzie obok. Zbigniew Wolfinger - mieszkaniec Łan - jest właśnie z tej drużyny.
Skromny, konsekwentny, zawsze w grze. Znakomity piłkarz, doskonały organizator i - jak mówią Ci, którzy go znają - prawdziwa „dusza człowiek”.
Swoją historię, pełną sportu, pasji i społecznego zaangażowania, Zbigniew Wolfinger opowiedział na dzisiejszym spotkaniu z Jarosławem Jagielskim - Wójtem Gminy Czernica, w towarzystwie swojego syna Pawła.
𝐂𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤 𝐓𝐫𝐨́𝐣𝐤𝐚̨𝐭𝐚
Historia Zbigniewa Wolfingera zaczyna się we Wrocławiu, na Niskich Łąkach. To tam, w latach 70., dzieciaki z tzw. wrocławskiego Trójkąta - ulic Traugutta, Kościuszki i Pułaskiego - uczyły się futbolu i jego zasad nie tylko na boisku, ale i w życiu.
Zbigniew był zawodnikiem PKS Odra Wrocław. Ambicji i talentu nie brakowało – Klubowi udało się nawet awansować do II ligi.
Ale przyszły trudne czasy - początek lat osiemdziesiątych: strajki, „Solidarność”, problemy finansowe. PKS Odra Wrocław nie przetrwał. Klub rozwiązano.
I wtedy ktoś musiał powiedzieć: to jeszcze nie koniec. Tą osobą był Zbigniew Wolfinger. Nie odwrócił się plecami do historii, którą współtworzył. Wziął sprawy w swoje ręce - dosłownie. Zmobilizował lokalną społeczność, zainwestował własne środki i … zaczął od nowa.
W wieku 35 lat, razem z kolegami - Stanisławem Zwierzem i Zbigniewem Muchą - założył klub na swoich prywatnych boiskach. Tak narodził się PKS Łany pod skrzydłami swojego Prezesa Zbigniewa Wolfingera.
Symbolicznie i nieprzypadkowo - z wrocławskich Niskich Łąk historia przeniosła się do Łan, na ulicę, która również nosi nazwę Na Niskich Łąkach. Dawny klub znalazł nowy dom. Dawni przyjaciele znów mogli grać razem, a młodsi - uczyć się od starszych.
𝐑𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐧𝐚 𝐠𝐫𝐚 𝐝𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐞𝐣 𝐛𝐫𝐚𝐦𝐤𝐢
Zanim na świecie pojawił się syn Zbigniewa - Paweł Wolfinger, już było gdzie kopać piłkę. Paweł dorastał w rytmie meczów, treningów i wyjazdów - sport po prostu stał się częścią jego życia.
Najpierw sam jako zawodnik był bramkarzem, później - w wieku 19 lat - rozpoczął ścieżkę trenerską. Dziś to właśnie Paweł prowadzi grupy młodzieżowe. Rodzinna pałeczka została przekazana płynnie, bez specjalnej presji i ojcowskich ambicji.
Na terenie obiektu w Łanach są dziś cztery boiska oraz hala sportowa. Infrastruktura powstawała krok po kroku, z konsekwencją godną sportowca długodystansowego. Zbigniew przyznaje, że nie zawsze było łatwo, bo na przykład boiska powstawały na terenach bagiennych. Na swojej drodze spotykał się jednak z życzliwością ludzi oraz władz gminnych i kościelnych, którzy kibicowali jego przedsięwzięciom.
𝐃𝐳𝐢𝐞𝐜𝐢, 𝐦ł𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐳̇… 𝐢 𝐂𝐢 𝐭𝐫𝐨𝐜𝐡𝐞̨ 𝐬𝐭𝐚𝐫𝐬𝐢
PKS Łany to osiem grup młodzieżowych (od 5 do 13 roku życia). Dzieci i młodzież dobrze się bawią na boisku, uczą współpracy, pod okiem swoich trenerów i dumnych rodziców.
Ale futbol w Łanach nie kończy się wraz z metryką. Są też drużyny Oldbojów - dorosłych zawodników, którzy wciąż chcą być w grze. I to z jakim skutkiem! Drużyny mogą pochwalić się Mistrzostwem Polski, udowadniając, że pasja nie zna wieku.
𝐇𝐨𝐧𝐨𝐫𝐨𝐰𝐲 𝐎𝐛𝐲𝐰𝐚𝐭𝐞𝐥 - 𝐧𝐚𝐠𝐫𝐨𝐝𝐚 𝐳𝐚 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐝𝐨 𝐬𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮 𝐢 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢
W 2021 roku Rada Gminy Czernica przyznała Zbigniewowi Wolfingerowi tytuł Honorowego Obywatela Gminy Czernica.
To podsumowanie wieloletniej działalności sportowej i społecznej.
Baza sportowa stworzona przez Zbigniewa Wolfingera tętni życiem przez cały rok: od treningów, przez imprezy lokalne i gminne. Organizowano tam Dożynki, Samorządowe Dni Sportu, ale również międzynarodowe turnieje, takie jak Wrocław Trophy.
Do tego cykliczne wydarzenia, m.in. „Ojcowie na start”, w których co roku bierze udział ponad 1000 osób.
Za swoją działalność Zbigniew Wolfinger został również odznaczony Odznaką Honorową „Zasłużony dla Sportu Dolnośląskiego”.
𝐏𝐢ł𝐤𝐚 𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐥𝐞 𝐰 𝐠𝐫𝐳𝐞
Jakie plany? Zbigniew Wolfinger odpowiada bez wielkich słów: "byle zdrowie dopisywało".
Sport zahartował jego ciało, ale serce pozostało takie samo - wrażliwe na ludzką krzywdę, otwarte na pomoc, zawsze gotowe do działania.
Bo są ludzie, którzy nie schodzą z boiska nawet wtedy, gdy mecz dawno się skończył.
Zbigniew Wolfinger gra dalej. Dla ludzi. Dla rodziny. Dla miejsca. Dla Gminy Czernica …















