W dzisiejszej odsłonie naszego cyklu o (nie)zwykłych mieszkańcach Gminy Czernica będzie bardzo rodzinnie. Bohaterami opowieści jest rodzina Golinowskich, którą wielu z Was już dobrze zna – nie tylko z sąsiedztwa, ale i z ogromnego zaangażowania w życie lokalnej społeczności.
Ostatnio rodzina Golinowskich spotkała się z Jarosławem Jagielskim, Wójtem Gminy Czernica. Byli przedstawiciele trzech pokoleń – seniorka rodu - mama Genowefa oraz bracia Jan i Stanisław z żonami. Towarzyszył im również mały Jasio – syn Jana, który odziedziczył imię nie tylko po tacie, ale też śp. dziadku – Janie Golinowskim - seniorze rodu.
Za ich wizytą w urzędzie kryje się niezwykła opowieść – o sile relacji rodzinnych, przywiązaniu do ziemi, pielęgnowaniu tradycji i żywej miłości do historii.
Dom, w którym mieszka historia
W Nadolicach Wielkich czas się zatrzymał. A może po prostu biegnie tu inaczej – wolniej, głębiej, z szacunkiem do przeszłości. Wszystko za sprawą niezwykłego miejsca: Muzeum – Skansenu Rolnego, które stworzyła i od blisko 40 lat z pasją prowadzi rodzina Golinowskich. W ich prywatnym muzeum znajduje się ponad 6000 eksponatów – od dawnych narzędzi rolniczych, przez meble, odzież, przedwojenne dokumenty, aż po tak unikatowe przedmioty jak długopis i pióro ofiarowane przez Papieża Jana Pawła II. Szczególną uwagę przyciąga także piec, który niegdyś jechał transportem do Oświęcimia, a także proteza nogi z I wojny światowej. Na terenie skansenu stworzono również przestrzeń do edukacji – w tym miejscu odbywały się warsztaty, podczas których dzieci mogły piec podpłomyki, prać na tarach, uczestniczyć w wykopkach i dotknąć życia, jakie prowadzili ich pradziadkowie. A wszystko to w atmosferze ogromnej serdeczności gospodarzy.
Kapela „Gieni Dudki” – serce tradycji
Przy skansenie działa także wyjątkowy zespół ludowy – Gieni Dudki. Nazwa nieprzypadkowa – pochodzi od imienia Genowefy Golinowskiej oraz słowa „dudki” – ludowego instrumentu dętego. Zespół powstał w 2011 roku z inicjatywy Zygmunta Skroka i Jana Golinowskiego. Dziś liczy aż 27 osób, przedstawicieli trzech pokoleń, wśród których jest wiele osób z wykształceniem muzycznym. Wśród nich – Diana, absolwentka Akademii Muzycznej, która na początku miała pomóc w emisji głosu. Jednak została na dłużej – nie tylko w zespole, ale również w … rodzinie Golinowskich – jako żona Jana. Dziś razem wychowują małego Jasia i czekają na narodziny kolejnej pociechy.
Zespół co roku gra około 40 koncertów – patriotyczne, kolędowe, folklorystyczne. Występowali nawet w Operze Dolnośląskiej. Za swoją działalność zostali uhonorowani tytułem „Zasłużonych dla Województwa Dolnośląskiego”.
Rodzinny teatr – tradycja, która gra
Rodzina Golinowskich stworzyła także rodzinny teatrzyk „Melonik”, który występował w szpitalach, domach dziecka, podczas lokalnych imprez, jak słynne niegdyś w Nadolicach Wielkich „Truskawkowe inspiracje” czy „Święto ziemniaka”. Sztuki pisał dawniej senior rodu – Jan Golinowski – dziś pisze je jego syn Jan. Wraz z teatrzykiem rodzina Golinowskich występuje do dzisiaj podczas lokalnych wydarzeń, a także w okresie bożonarodzeniowym - kolędując po domach.
Ginące zawody – ocalone od zapomnienia
Na terenie gospodarstwa działa kuźnia – senior rodu – Jan Golinowski był kowalem, a dziś tę tradycję kontynuuje jego starszy syn - Jan Golinowski. Kuje bramy, balustrady, róże, podkowy, a nawet krzyż papieski. Nie podkuwa koni – to bardziej kowalstwo artystyczne. Ma w swoim dorobku 10 lat doświadczenia i mnóstwo realizacji, które łączą tradycję z nowoczesnością.
Życie jak w ulu
Stanisław Golinowski, młodszy brat Jana, od 25 lat z oddaniem zajmuje się pszczelarstwem. Już jako 9-latek wiedział, że to jego droga – obserwował stare ule w ogrodzie ojca, łapał pierwsze roje, pochłaniał książki o tej tematyce i marzył o własnej pasiece. Dziś Stanisław prowadzi pasiekę z 70 ulami, wspierany przez żonę Weronikę. Ich wspólnym marzeniem jest rozwój apiterapii – terapii zdrowotnej z wykorzystaniem produktów pszczelich.
„Pszczoły uczą pokory. Są perfekcyjnie zorganizowane, zdyscyplinowane, pracowite i lojalne wobec wspólnoty…” Brzmi znajomo? Tak – jak Golinowscy – rodzina, w której każdy ma swoją rolę.
Królowa matka – Genowefa Golinowska
To właśnie Pani Genowefa – jak pszczela matka – przez lata wraz z mężem nadawała rytm życiu rodziny. Jej kuchnia, słynne podpłomyki, niezliczone zeszyty z kroniką rodzinną (13 tomów!) – to nie tylko smak i zapach domu, ale też serce tego wyjątkowego miejsca. Na spotkanie z wójtem przyszła w … spódnicy mającej blisko 100 lat, uszytej na 10-lecie odzyskania Niepodległości przez Polskę! Genowefa Golinowska została odznaczona Honorową Odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej” i otrzymała tytuł Honorowego Obywatela Gminy Czernica.
Rodzina, która inspiruje
Rodzina Golinowskich to przykład tego, jak miłość do ziemi, historia, kultura i rodzina mogą tworzyć przestrzeń nie tylko do życia, ale i do budowania wspólnoty. Już chwila rozmowy z rodziną Golinowskich pozwala na moment wrócić do dzieciństwa, poczuć smak dawnych czasów, usłyszeć śmiech przy ognisku i chłonąć zapach świeżego miodu z pasieki.
To przypomnienie, że najcenniejsze wartości to rodzina, praca, tradycja i miłość do miejsca, w którym się żyje. A tego nie da się kupić – to się przekazuje. Z pokolenia na pokolenie ...













